Przekroczenie granicy to dopiero początek

Taksówką po Azji

4 lata ago, Written by , Posted in Centralna Azja, kierowcy, Kirgistan, metro, Uzbekistan
DSC_0371

Najchętniej wybieranym środkiem transportu w Azji Centralnej jest samochód. Nieregularnie kursujące autobusy są wolne, niewygodne i nigdy nie mają sprawnej klimatyzacji, przez co stają się jeżdżącymi saunami. W marszrutkach bywa lepiej, jeżdżą szybciej, czasami działa klimatyzacja, ale cena miejsca siedzącego nie jest zbyt zachęcająca. Dlatego większość osób decyduje się na kursy taksówkami, lecz i tu trzeba uważać, bo taksiarze to lwy asfaltowej dżungli, a turyści są dla nich otyłą gazelą.

Przede wszystkim należy dać się „złapać”. Nie należy samemu podchodzić do taksówek, pomimo iż doskonale poznajecie z kim macie do czynienia po żółtym kolorze samochodów i wielkim napisie. Niech rubaszny Pan sam do Was podejdzie lub zakrzyczy siedząc za kierownicą: „taxi?”. Wtedy możecie rozpocząć negocjacje. Pod żadnym pozorem nie należy wchodzić do samochodu lub oddawać bagaży kierowcy przed ustaleniem ceny kursu. Bo w ten sposób wpadniecie jak śliwka w straszliwie cuchnący kompot.

Jeżdżące sauny

Torba lądująca w bagażniku jest dla kierowcy znakiem: „mam frajera” lub „dziś uzbieram na nowy dres”. Trzymajcie torbę i pewnym głosem rozpocznijcie negocjacje. Wcześniej dowiedzcie się tylko, ile mniej więcej powinniście zapłacić. Najlepiej przed przyjazdem zakupcie najnowszy przewodnik Lonely Planet. Te 6 dych wydanych w Empiku szybko Wam się zwróci.

Przy negocjowaniu cen pod żadnym pozorem nie przyznawajcie się do tego, że pierwszy raz jesteście w Uzbekistanie czy Kirgistanie. Wyjdźcie od ceny niższej, niż chcecie zapłacić, dzięki temu będziecie mogli pójść na jakieś ustępstwa, a może nawet zapłacić mniej niż planowaliście. W Azji Centralnej koszty posiadania samochodu i paliwa są naprawdę skromne, dlatego nie czujcie wyrzutów sumienia, jeżeli za przejechanie 10 kilometrów zapłacicie równowartość 5 złotych.

Taksówką miedzy miastami

Taksówek dalekosiężnych należy szukać na skrajach miast, gdzie zazwyczaj utworzony jest prowizoryczny lub regularny dworzec. Jeżeli nie znacie ceny, jaką powinniście zapłacić, to na miejscu w miarę sprawnie możecie ustalić aktualne stawki pytając wielu kierowców o cenę kurs. W takich miejscach, ważnym czynnikiem przy ustalaniu ceny jest liczba zebranych już pasażerów. Są to bowiem „shared taxi”, czyli „dzielona taksówki”. Ich kierowca nie ruszy, póki wszystkie miejsca siedzące nie będą zajęte, no chyba, że dopłacicie za nieobecnego pasażera. Dlatego też liczba zwerbowanych już miejsc określa ile (mniej-więcej) będziecie czekali na odjaz

Nie dziwcie się też, gdy kierowca opowie Wam o jednym pasażerze, a w środku spotkacie matkę z 4letnim dzieckiem. Liczeni są jako jedna osoba, gdyż szkrab usiądzie matuli na kolonach w trakcie jazdy.

Zabawa nie kończy się po ustaleniu ceny. Kolejną przeszkodą do przeskoczenia jest bowiem zajęcia najbardziej dogodnych miejsc w dzielonych taksówkach. Zwycięzcą jest osoba, której przypadło siedzenie na prawo od kierowcy. Taki szczęściarz może wygodnie usiąść i nie musi się zmagać z problemami higieny osobistej współtowarzyszy.

Taksówką w mieście

Sytuacja w mieście ma się nieco inaczej, szczególnie gdy musicie gdzieś szybko dojechać. Wtedy nie bawcie się w podchody, nie szukajcie też postojów taksówek. Stańcie na skraju jezdni i prawą ręką wskazujcie na asfalt. To znak, że szukacie taryfy. W mig powinna się znaleźć taksa lub inny samochód gotowy podrzucić Was za odpowiednią cenę. Bowiem każdy pojazd na ulicy poczuwa się do bycia taksówką, jeżeli macie czym zapłacić. Nie bójcie się wsiadać do nieoznakowanych pojazdów, w tych oznakowanych nie bywa lepiej.

Miejska taxi

Miejska taxi

Przez otwarte drzwi lub uchylone okno powiedzcie, gdzie chcecie jechać i zaproponujcie cenę lub spytajcie po rosyjsku: „skolka?” (ile?). Jeżeli nie odpowiada Wam cena, a kierowca nie chce zejść z proponowanej stawki, to machnijcie na niego ręką i poczekajcie na kolejnego kierowcę. Za chwilę zatrzyma się kolejny pojazd. W godzinach nocnych może być ciężej o tani przejazd, gdyż jest więcej klientów oraz nie kursuje już komunikacja miejska. Średni kurs po mieście nie powinien Was kosztować więcej niż 5 złote od osoby.

Można naprawdę wygodnie i względnie tanio poruszać się po Azji Centralnej przy pomocy dzielonych taksówek. Jako autostopowicze staraliśmy się ich unikać, ale w obliczu kończącej się wizy, zdarzyło się nam decydować na ten sposób transportu. Również w wielu miastach rezygnowaliśmy z komunikacji miejskiej, bo w wypadku podróżowania taksówką we dwójkę, koszt podróży był mniejszy, a komfort większy niż w przypadku autobusów, tramwajów czy metra.

Pozdrawiam już z Polski,

Jeska

admin

2 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.